Flock, Flex i termotransfer
W moim mieście zawsze było bardzo dużo billboardów (kiedy porównywałam je z innymi polskimi miastami, to odnosiłam wrażenie, że u nas jest tych billboardów najwięcej), ale jak do tej pory były one dość urozmaicone. W tym sensie, że umieszczane były na nich reklamy wielu różnych firm. Teraz natomiast miasto zdominowały billboardy reklamujące trzy firmy - Flex, Flock i Termotransfer. Szczerze mówiąc to wcześniej o żadnej z tych firm nie słyszałam. Nie wiem czy tylko ja jestem w tej kwestii taką ignorantką czy raczej zaliczam się pod tym względem do większości, ale wygląda na to, że kampania reklamowa była firmom Flex, Flock i Termotransfer potrzebna, by usłyszały o nich tak do tej pory niezorientowane jak ja osoby. Z drugiej strony reklamodawcom nie zależy przecież na tym, by trafić ze swoim przekazem do wszystkich, ale jedynie do potencjalnych klientów. Są oczywiście takie produkty, których używają praktycznie wszyscy, ale w przypadku takich firm jak Flex, Flock i Termotransfer grupa odbiorców jest raczej ograniczona. Z jednej strony konkurencja jest wówczas mniejsza, ale z drugiej mniej jest tych potencjalnych klientów i w ostatecznym rozrachunku przysłowiowy tort, który dzielą między siebie poszczególne firmy wcale nie jest taki duży. Ciekawa jestem czy kampania billboardowa firm Flex, Flock i Termotransfer przyniesie zamierzony skutek i jak długo jeszcze będzie trwać. Z reguły billboardy dość szybko się zmieniają i pewnie już wkrótce miejsce tych dotychczasowych zajmą jakieś inne. Ciekawa jestem czy ponownie wszystkie miejsca wykupi jedna firma czy będzie tak jak dawniej i pojawią się na nich reklamy wielu firm. Może to jakiś nowy trend i pojawił się on nie tylko w moim mieście. Może teraz właśnie tak wyglądać będą kampanie reklamowe. Będą o wiele krótsze, ale za to bardziej intensywne i zakrojone na większą skalę. Kto wie czy taka ich forma nie będzie bardziej skuteczna. Przekonamy się w najbliższej przyszłości.
