Leczenie

Jestem studentką na dość ciekawym kierunku studiów, a mianowicie na ginekologii. Poszłam na te studia naprawdę z powołania i wielkiego zainteresowania. Jak tylko pierwszy raz poszłam do lekarza tej specjalizacji, to wiedziałam, że do końca życia chcę robić właśnie to. Nie było łatwo dostać się na takie studia, ale udało się. Byłam z siebie bardzo dumna. Ale studia raz po raz pokazują, że tak jak trudno się dostać na ten kierunek, tak trudno go skończyć. Właśnie jestem w trakcie sesji egzaminacyjnej i muszę przyznać, że nie jest mi łatwo. Tym bardziej, że egzamin obejmuje choroby narządów płciowych. Na szczęcie póki co jest to tylko teoria, na praktykę przyjdzie czas już niedługo. Wiadomo, że mam pewne obawy. Dlatego muszę dobrze wszystkiego się nauczyć. Histeroskopia nie może mi się mieszać z czymś takim jak leczenie niepłodności, bo to są dwie różne sprawy. Jak sobie pomyślę, że kiedyś wykonana przeze mnie histeroskopia uratuje jakiejś kobiecie życie, to aż mnie dreszcze przechodzą. Mam bardzo dużą moc i to mnie przeraża najbardziej. Tym bardziej, że histeroskopia nie należy do łatwych zabiegów, a więc w jednej chwili mogę albo uratować komuś zdrowie, albo całkiem je zrujnować. Najbardziej interesuje mnie na moim kierunku leczenie niepłodności. Dawanie życia nowym istotom to coś niesamowitego. Uważam, że leczenie niepłodności to nauka odkryta w niewielkim stopniu i można w tym zakresie zrobić jeszcze bardzo dużo. W moim przypadku wiązałoby się to z poszerzeniem specjalizacji, na przykład badanie nasienia. W końcu dziecko dotyczy i kobiety i mężczyzny. Badanie nasienia nie jest trudnym zajęciem, ale papierek trzeba mieć. Szkoda tylko, że mężczyznom badanie nasienia kojarzy się z czymś niegodnym i bolesnym i przez to tak rzadko się badają. Myślę, że jak już zacznę pracę, to będę musiała zainteresować się promocją zdrowych nawyków wśród mężczyzn. To właśnie oni szczególnie się zaniedbują i nie myślą o swoim zdrowiu. A przecież ciężko pracują, nie odżywiają się najlepiej. Powinni poważniej o sobie myśleć.